ARTYKUŁY z tagiem: święcenia

2010-10-16
Tagi:
święcenia
Lokalizacja:
Polska
Święcenia prezbiteratu Sebastiana i Maćka

Dokładnie 16 października 2010 roku, w rzeszowskiej katedrze dwóch Kombonianów otrzymało święcenia prezbiteratu. W tym szczęśliwym dla nas Misjonarzy dniu o symbolicznej dacie kapłanami - misjonarzami zostali Maciek Miąsik i Sebastian Chmiel. Razem 11 lat temu rozpoczęli swoją formację i przygotowanie misyjne. Teraz, w tym samym dniu otrzymują wielki dar - dar kapłaństwa w służbie dla Misji. Oto jak wyglądały te uroczystości widziane okiem zwykłego ich uczestnika.

 

Dokładnie 16 października 2010 roku, w rzeszowskiej katedrze dwóch Kombonianów otrzymało święcenia prezbiteratu. W tym szczęśliwym dla nas Misjonarzy dniu o symbolicznej dacie kapłanami - misjonarzami zostali Maciek Miąsik i Sebastian Chmiel. Razem 11 lat temu rozpoczęli swoją formację i przygotowanie misyjne. Teraz, w tym samym dniu otrzymują wielki dar - dar kapłaństwa w służbie dla Misji. Oto jak wyglądały te uroczystości widziane okiem zwykłego ich uczestnika.

To było wcześnie rano. Po szybkim śniadaniu oraz jeszcze szybszym zbieraniu swojej osoby i wszystkich moich rzeczy zbiegłem po schodach. Pędem, przecież już prawie odjechali. Chyżo mierząc wykafelkowane stopnie przeglądałem w myślach zawartość mojej torby; była zapełniona ledwie w połowie, resztę rzeczy ściskałem palcami, bo nie było czasu nawet ich wrzucić do środka. Nieważne, już siedzę w aucie. Niewygodnie, ale jakoś wytrzymam. Jedziemy.
Oto jesteśmy: Katedra wyrasta przed nami odważnie wzwyż, wbija w niebo ostre kanty ścian koloru jesiennych chmur. Niestety jest zimno, ale ludzie tutaj zdają się nie zwracać na to uwagi- słusznie, w końcu ten dzień jest bardzo ważny. Witanie się ze wszystkimi zajęło chwilkę, zaraz potem wszedłem do kościoła. Przyznam, że potrzebowałem przewodnika, by trafić do zakrystii.
Kiedy zaczęła się uroczysta Eucharystia, idąc między w znacznym stopniu zapełnionymi ławkami przepastnej świątyni myślałem o tym, co się zaraz stanie. Już niedługo potem dwaj nasi znajomi diakoni, poprzez błogosławieństwo dłoni krzyżmem świętym otrzymali święcenia prezbiteratu. Trzymając ręce w dłoniach Jego Ekscelencji bp. Mateusza rozmawiali z nim kolejno: Sebastian i Maciek. Potem biskup objął każdego z nich ramionami braterskiego uścisku. To był wzruszający moment.
Dalej dwaj świeżo wyświęceni księża współcelebrowali tę Mszę świętą. Krótkie podziękowania, wypowiadane przez Sebastiana w języku polskim, włoskim i niemieckim, nie zajęły wiele czasu, ale zwracały uwagę na to, jak wiele ludzi różnych narodowości przyjechało, by uczestniczyć w tej uroczystości i razem z nami dzielić radość z nowych posłanych. Podobnie Ewangelia była czytana w wielu językach.
Homilię wygłosił ks. bp. Mateusz, który służy na co dzień w Kanadzie. W koncelebrze udział wzięło wielu współbraci Kombonianów, znajomych księży. O oprawę muzyczną tej Eucharystii zadbał tutejszy zespół młodzieżowy, a jedna z jej uczestniczek wylała na nasze uszy miód swojego śpiewu podczas psalmu responsoryjnego.
Msza święta, jak już napisałem, była bardzo uroczysta. Dla wielu także niezwykle wzruszająca. Bo czy warto powstrzymywać szczerą łzę wzruszenia, widząc tych młodych ludzi, jak całą swoją istotę powierzają Bogu - z całym ich zaufaniem, odwagą i pięknem odbijającego się w ich sercach Stwórcy?



kl. Mateusz

WRÓĆ