ARTYKUŁY z tagiem: misje

2018-03-14
Tagi:
misje, Mozambik
Lokalizacja:
Świat
EDUKACJA w cieniu portu

Wspólnotową Żeńską Szkołę Politechniczną w Nacala prowadzą Siostry Misjonarki Kombonianki. Mająca niemal dwudziestoletnią historię Wspólnotowa Żeńska Szkoła Politechniczna w Nacala – prowadzona przez Siostry Misjonarki Kombonianki – stała się punktem odniesienia dla całego Mozambiku. Jej celem jest kształcenie kobiet, co w takim kraju, w którym dziewczęta mają problem z dostępem do edukacji na odpowiednim poziomie, jest nie lada wyzwaniem.

Nacala to miasto portowe położone w prowincji Nampula, na północnym wschodzie Mozambiku, u wybrzeża Oceanu Indyjskiego. Zamieszkuje je 165 tys. ludzi. Czyni to z niego czwarte najliczniejsze miasto kraju. Nacala się rozrosła, zajmuje teraz 15 kilometrów linii brzegowej. W ostatnich latach zyskała nowoczesne oblicze dzięki budowie i uruchomieniu terminala do rozładunku węgla, który jest transportowany koleją z odległych o blisko 1000 km kopalń w Moatize. Inwestycja ta dla portu, jak również dla miasta była ważnym krokiem ku istotnemu rozwojowi przemysłu. Głębokość wód w porcie umożliwia dostęp statkom transportowym o dużym zanurzeniu.

Drogę dojazdową do miasta otaczają magazyny przemysłowe, typowe dla stref portowych. Niestety, transport utrudniają ogromne ciężarówki, które licznie podążają do portu lub powracają z ładunkiem. Nie są to nowe pojazdy – ich wygląd świadczy, że miały już kilku właścicieli i być może poruszały się po portach w innych częściach świata. Tymczasem pociąg łączący Moatize z Nacala porusza się niezakłóconym rytmem w kierunku portu, ciągnąc 120 wagonów. Poza przemysłem węglowym istotna dla Mozambiku jest też produkcja cementu i przetwórstwo orzechów nerkowca.

Pośrodku tej portowej scenerii, w dzielnicy Ontupaia, pełnej skromnych domów zamieszkiwanych przede wszystkim przez pracowników portu, znaleźć można przestrzeń, w której porządek, czystość i młodzieńcza radość przełamują brudną i wypełnioną przemysłową infrastrukturą rzeczywistość. To Wspólnotowa Żeńska Szkoła Politechniczna w Nacala.

Po przejściu przez okratowaną furtkę odnosi się wrażenie, że jest to miejsce zupełnie inne niż pozostała część dzielnicy. W pierwszej kolejności zaskakuje gwar rozmów licznej grupy dziewcząt, które po lekcjach zajmują się różnymi pracami: piorą swoje ubrania, spacerują po terenie albo po prostu grają lub się bawią... Ośrodek składa się z solidnych budynków, rabatek z wyraźnie zaznaczoną częścią ogrodową i alejkami spacerowymi oraz kilku sześciokątnych budynków, z oryginalnymi dachami z glazury, które służą jako sypialnie dziewcząt.

Dalej napotykamy dom zamieszkiwany przez sześć misjonarek kombonianek, którym powierzono prowadzenie szkoły, ale także odpowiednie i kompletne wykształcenie dziewcząt. Stary, ale dobrze utrzymany autobus z dużym napisem „Wspólnotowa Żeńska Szkoła Politechniczna w Nacala” jest strażnikiem i świadkiem wszystkiego, co tam się dzieje. Jest także dowodem na to, że nawet przy niewielkiej ilości środków siostry starają się zaspokoić potrzeby wszystkich dziewcząt uczących się w ośrodku. Pojazd służy do wycieczek organizowanych uczennicom lub w razie potrzeby do ich przewozu w dowolne miejsce.

 

Prawie 20 lat historii

Szkoła powstała w roku 1998 i na początku miała tylko 25 uczennic. Dziś jest ich 350. Misjonarki kombonianki odkryły konieczność stworzenia większej przestrzeni dla edukacji kobiet. Chciały umożliwić im wykształcenie, aby zwiększyć ich szanse zawodowe w przyszłości. Jak sama nazwa wskazuje, szkoła oferuje przede wszystkim nauczanie przedmiotów technicznych. Jej wspólnotowy duch utrzymuje się dzięki dobrej współpracy pomiędzy komboniankami, 21 nauczycielami tworzącymi ciało pedagogiczne oraz uczennicami, z których 191 zamieszkuje w internacie, a 159 dojeżdża. Ośrodek przeznaczony jest wyłącznie dla dziewcząt, ponieważ kombonianki chciały kobietom dać pierwszeństwo edukacji. De facto, jest to jedyna szkoła żeńska w całym Mozambiku.

Podczas prawie dwóch dekad istnienia ośrodek nieustannie się rozwijał, aż do chwili stworzenia miejsca dla aktualnej liczby uczennic. Szkoła otrzymuje wiele wniosków o przyjęcie, ale z uwagi na ograniczoną przestrzeń może przyjąć rocznie tylko 80 dziewcząt. Kształcenie techniczne, które rozpoczęło się w 2005 r., trwa trzy lata. Zgodnie z założeniem pozwala później dziewczętom łatwiej znaleźć pracę. Obecna oferta obejmuje naukę w klasie o profilu księgowym, matematycznym oraz administracyjnym. Ponadto uczennice, zarówno dojeżdżające, jak i mieszkające w internacie, mogą uzupełnić wykształcenie o liczne kursy.

Większość dziewcząt pochodzi z prowincji Nampula, ale są też z prowincji Tete, Maputo czy Cabo Delgado. Sytuacja rodzinna oraz środowisko, z jakiego się wywodzą, są tak samo zróżnicowane jak ich pochodzenie. Do Nacala przyjeżdżają dziewczęta z pełnych rodzin lub mające tylko jednego rodzica, ale też sieroty wychowywane przez dziadków.

 

Misjonarska wspólnota

Misjonarki kombonianki przyjechały do Mozambiku w 1954 r. Obecnie w 12. wspólnotach rozproszonych po całym kraju przebywa 48 sióstr. Szkoła politechniczna jest jedną z ich perełek, o które dbają ze szczególną troską. W zarządzanie ośrodkiem bezpośrednio zaangażowanych jest 6 sióstr tworzących wspólnotę – trzy Włoszki, Ekwadorka, Etiopka i Kostarykanka siostra Maureen Ivana Mora Agüero, która obecnie jest dyrektorką ośrodka. Poza 21 wykładowcami, tworzącymi kadrę pedagogiczną, w szkole pracuje też personel zewnętrzny odpowiedzialny za jej codzienne funkcjonowanie. Trzy siostry prowadzą zajęcia z języka angielskiego, biologii, technik uczenia się, komunikacji społecznej i moralnej oraz informatyki. Pozostałe trzy zajmują się domowymi pracami, jak choćby opieką pielęgniarską czy pracami konserwacyjnymi i porządkowymi. Na realizację tego wszystkiego szkoła otrzymuje niewielką pomoc od państwa, przede wszystkim na wypłatę wynagrodzeń dla nauczycieli. Projekt ten wspierają również darczyńcy.

Zdolność ekonomiczna szkoły jest jednym z największych wyzwań wspólnoty. Siostry podkreślają, że koszty życia w Mozambiku przesadnie rosną. „Dwa miesiące temu kupiłyśmy w Nampuli pięć ryz papieru potrzebnego do przeprowadzenia egzaminów dla dziewcząt. Dzisiaj wróciłyśmy tam, aby go dokupić i za tę samą ilość zapłaciłyśmy prawie dwa razy więcej” – skarżą się.

Wspólnotowa Żeńska Szkoła Politechniczna wyraźnie realizuje program kształcenia chrześcijańskiego, chociaż wśród jej uczennic znajdują się również muzułmanki. Większą bowiem część społeczności zamieszkującej Nacalę, ale także inne miejscowości, z których pochodzą uczennice, stanowią muzułmanie. Grupa 6. kombonianek zajmuje się edukacją religijną zarówno w szkole, jak i w parafii w Nacala.

 

Kompletne kształcenie

Pod koniec dnia rozmawiamy z siostrą Maureen Ivaną Mora Agüero, dyrektorką szkoły, której każdy dzień wypełniony jest intensywnymi zajęciami szkolnymi i pozaszkolnymi. Nie przeszkadza jej to w podzieleniu się z nami ciekawostką, że ma siostrę bliźniaczkę Carlę, która również jest kombonianką i też pracuje w Mozambiku. Jest położną w szpitalu położniczym na misji w Sofala. „Moja siostra wstąpiła do zgromadzenia w 1993 r., dwa lata wcześniej ode mnie. Ja wstąpiłam w 1995 r. Podzielamy to samo powołanie misjonarskie, które zostawił nam św. Daniel Comboni. Bardzo ją podziwiam”. Dyrektorka wyraża także podziw wobec młodych dziewcząt, które starają się, aby osiągnąć cele, nie zawsze łatwe dla mozambickich kobiet. „Kształcimy dziewczęta, aby opuszczały szkołę posiadając dobre przygotowanie teoretyczne i praktyczne, umożliwiające szybkie znalezienie pracy i pomoc rodzinie” – mówi przekonana o wielkiej wartości swojej pracy.

Plan zajęć obejmuje przedmioty obowiązkowe, jak język portugalski, biologia, chemia i matematyka oraz zajęcia fakultatywne np. mechanografia, rolnictwo i hodowla czy informatyka. Maureen Ivana podkreśla, że w portowym środowisku, jakie dominuje w Nacala, szczególne miejsce w programie nauczania zajmuje księgowość, która otwiera również inne możliwości: „Musimy poruszać więcej kwestii celnych z uwagi na zmieniającą się rzeczywistość dobrze prosperującego portu przemysłowego w Nacala”.

Gwar szkoły z internatem powoli cichnie pod koniec dnia. Uczennice udają się na spoczynek. Kiedy my rozmawiamy z dyrektorką, siostra Betty robi obchód po pokojach dziewcząt, aby sprawdzić, czy wszystko jest w porządku i czy światła zostały zgaszone. Nazajutrz po śniadaniu zacznie się nowy dzień nauki i pracy w szkole. Dziewczęta w szeregu ustawią się na patio, a na maszt zostanie wciągnięta flaga Mozambiku. Któryś z nauczycieli poprowadzi krótką modlitwę, a dyrektorka jak codziennie skieruje do dziewcząt słowa otuchy: „Kiedy opuścicie szkołę, będą was szanować za to, kim jesteście i co wiecie”. 

tekst: Jaume Calvera, tłumaczenie: Aleksandra Rutyna

 

 

 

 

WRÓĆ