ARTYKUŁY

2010-12-30
Tagi:
Listy, Misjonarz, Peru
Lokalizacja:
Świat
Boże Narodzenie w Peru

Peru jest krajem, które, jak cała Ameryka Łacińska, od 500 lat jest związane z tradycją chrześcijańską. Większość mieszkańców, nawet jeśli nie uczestniczy aktywnie w życiu Kościoła, utożsamia się z religią katolicką i pielęgnuje wiele tradycji głęboko zakorzenionych w ich kulturze. Wielu z nich ma też bardzo głęboką wiarę, która szczególnie się manifestuje podczas różnych świąt. Jednym z najbardziej przeżywanych przez Peruwiańczyków jest właśnie Boże Narodzenie. Mimo, że Peru jest krajem bardzo zróżnicowanym pod względem kulturowym i każdy region, czy nawet miasteczko posiadają własne zwyczaje, to jest wiele tradycji wspólnych charakterystycznych dla całego kraju, a nawet przypominających nieco nasze polskie.

 

Peru jest krajem, które, jak cała Ameryka Łacińska, od 500 lat jest związane z tradycją chrześcijańską. Większość mieszkańców, nawet jeśli nie uczestniczy aktywnie w życiu Kościoła, utożsamia się z religią katolicką i pielęgnuje wiele tradycji głęboko zakorzenionych w ich kulturze. Wielu z nich ma też bardzo głęboką wiarę, która szczególnie się manifestuje podczas różnych świąt. Jednym z najbardziej przeżywanych przez Peruwiańczyków jest właśnie Boże Narodzenie. Mimo, że Peru jest krajem bardzo zróżnicowanym pod względem kulturowym i każdy region, czy nawet miasteczko posiadają własne zwyczaje, to jest wiele tradycji wspólnych charakterystycznych dla całego kraju, a nawet przypominających nieco nasze polskie.

Jako że Peru jest położone na półkuli południowej i grudzień to tam sam początek lata, próżno byśmy wyczekiwali naszego „klimatu świątecznego” ubielonego śniegiem. Ale za to, tak jak i w Polsce, są to święta przeżywane przede wszystkim w gronie rodzinnym. Dlatego też wielu Peruwiańczyków podróżuje setki, a nawet tysiące kilometrów, by spędzić ten czas z najbliższymi. Na kilka dni przed Bożym Narodzeniem cała rodzina ubiera... nie, nie choinkę, ale własną wersję stajenki Betlejemskiej. Jest to konstrukcja pełna świateł oraz figurek ludzi i zwierząt, która może zajmować całkiem sporą przestrzeń w domu. Miejsce w żłóbku pozostaje puste aż do Wigilii, kiedy to, na rozpoczęcie wieczerzy wigilijnej, umieszcza się tam dzieciątko Jezus. Prawie wszyscy chcą, żeby figurka dzieciątka Jezus została specjalnie pobłogosławiona i dlatego w czasie pasterki zwanej też Mszą Koguta (Misa de Gallo), obok ołtarza aż roi się od mniejszych lub większych figurek czekających na poświęcenie przez księdza. Taka msza zaczyna się zazwyczaj między 8 a 10 wieczorem, gdyż o północy wszyscy chcą być już w domach by zacząć kolację wigilijną. Pasterka jest oczywiście szczególnie uroczysta. Młodzież przygotowuje czasem jasełka, czasem inscenizację ewangelii, a już na pewno chórek śpiewa wcześniej długo ćwiczone kolędy z akompaniamentem gitary, keny, samponii czy czarango. W niektórych regionach ofiarowuje się Nowonarodzonemu specjalny taniec pasterzy. Po Mszy Świętej (czy też nabożeństwie Słowa Bożego, jeżeli nie ma księdza), zanim jeszcze wszyscy śpiesznie rozejdą się do domów, następuje moment składania sobie wzajemnych życzeń, a czasami wspólnota ofiarowuje każdemu kubek gorącej czekolady i kawałek panetone, czyli bożonarodzeniowego ciasta włoskiego pochodzenia.
O północy na znak radości z narodzenia Jezusa wszędzie rozbrzmiewają petardy i niebo rozbłyskuje sztucznymi ogniami. Potem rodziny zasiadają do stołu, na którym, zależnie od stopnia zamożności, powinien znaleźć się indyk lub, u najbogatszych, prosiak. Dla ogromnej większości jednak nawet indyk pozostanie tylko w sferze marzeń i zazwyczaj muszą się zadowolić wszechobecnym w peruwiańskiej kuchni kurczakiem, ale w wielu domach nawet na to ludzi nie będzie stać, nie mówiąc już o panetone, tudzież o jakimś prezencie dla dzieciaków.
W Peru, bowiem, czas gwiazdki to także czas prezentów, a że wielu rodziców po prostu nie stać na jakąś zabawkę dla swoich pociech, to różnorakie organizacje kościelne, społeczne, czy nawet partie polityczne organizują w tym okresie dla najuboższych „chokolatadę”, czyli poczęstunek gorącą czekoladą z kawałkiem panetone, połączony z różnorodnymi zabawami i konkursami dla dzieci oraz oczywiście z rozdawaniem prezentów. Dzieje się tak przez cały okres bożonarodzeniowy, który się kończy w Peru świętem Trzech Króli, kiedy to podczas specjalnej uroczystości rozbiera się szopkę wśród tańców i zabawy, a na cześć dzieciątka Jezus zamawia się specjalną mszę.
Dla wielu Boże Narodzenie jest czasem kiedy choć na chwilę odrywają się od codziennych trosk i dla tego co roku jest wyczekiwane z wielkim utęsknieniem nie tylko przez dzieci.

o. Maciej Miąsik, kombonianin

WRÓĆ