Tagi: , ,

Równowaga antybiotykowa

W wielu krajach Afryki niepewność systemów opieki zdrowotnej, połączona z ograniczoną świadomością prawidłowego stosowania farmaceutyków, sprawia, że po całym kontynencie rozprzestrzenia się plaga bakterii opornych na leki. I jest to problem nie tylko Afryki.

Dostęp do podstawowych leków w Rogu Afryki, jednym z najbardziej skonfliktowanych obszarów na świecie, nadal jest utopią. Jakby tego było mało, w ostatnich latach personel medyczny pracujący w tym regionie natknął się na bakterie oporne na działanie antybiotyków. Zjawisko to w dużej mierze zostało wywołane przez nadużywanie lub niewłaściwe stosowanie farmaceutyków oraz brak środków zapobiegawczych, a także nie zachowywanie higieny w szpitalach i ośrodkach zdrowia.

????????????????????????????????????

Wielu światowych naukowców wyraziło swoje zaniepokojenie faktem oporności na leki przeciwdrobnoustrojowe i antybiotyki oraz wpływem tego zjawiska na leczenie rozmaitych schorzeń. Antybiotyki to silne leki działające na infekcje bakteryjne. Ich prawidłowe stosowanie ma ogromne znaczenie i ratuje ludzkie życie, szczególnie w strefach konfliktów i w krajach rozwijających się, gdzie szerzą się przeróżne zakażenia.

W niektórych krajach, jak np. Irak, Syria, Niger, Uganda czy Mali, Lekarze Bez Granic (MSF – Médicos Sin Fronteras) potwierdzili występowanie bakterii opornych na leki u osób rannych podczas działań wojennych, ofiar poparzeń, noworodków i dzieci poniżej piątego roku życia. „Prawda jest taka, że w większej części Afryki Subsaharyjskiej nie mamy niezbędnych metod diagnostycznych lub dostęp do nich jest bardzo trudny, dlatego też nie jest łatwo uzyskać naukowe potwierdzenie oporności na antybiotyki” –- wyjaśnia Carolina Jiménez, internistka z MSF, pracująca w Rogu Afryki. Uzyskanie takich dowodów jest dużym wyzwaniem i możliwe jest tylko wtedy, jeśli udaje się zorganizować punkty diagnostyczne, których koszt jest bardzo wysoki, lub dzięki współpracy z lokalnymi laboratoriami pozwalającymi na przeprowadzenie stosownych testów. „Bakterie z pewnością są oporne również w wielu innych przypadkach i u wszystkich grup wiekowych, ale nie możemy jeszcze tego wykazać ze względu na brak środków” – zapewnia Carolina Jiménez.

Badania nigerskich dzieci poniżej piątego roku życia, przyjętych z powodu silnej biegunki, wykazały, że ponad połowa wyizolowanych bakterii była oporna na antybiotyki pierwszego rzutu. Tam, na miejscu, lekarze próbują opracować strategię walki i jak najszybszego złagodzenia problemu, ponieważ brak jakichkolwiek działań może prowadzić do tego, że ziści się najczarniejszy scenariusz: napotkanie opornych bakterii i brak dostępu do leków, które mogą je zwalczyć, oraz brak narzędzi do leczenia infekcji, które wcześniej były uleczalne. Według dr Jiménez może dotyczyć to dzieci, które często dostają antybiotyki. Działanie leku może przynieść tylko krótkotrwałe efekty, kiedy dziecko go otrzymuje i zdrowieje. Wkrótce jednak może ono stać się nosicielem opornej bakterii, którą będzie zarażało inne osoby. W przypadku kiedy dziecko ponownie źle się czuje, a antybiotyk nie działa (ze względu na oporność), wymaga ono innych leków, ale wcześniej potrzebne są środki diagnostyczne, aby określić i wdrożyć rozwiązanie konkretnego problemu.

Sprzedaż bez kontroli

Niekontrolowana dystrybucja antybiotyków jest kolejną przyczyną zjawiska oporności bakteryjnej. W krajach o niskich przychodach, jak Kenia, Etiopia czy Uganda, ten rodzaj farmaceutyków można bez problemu sprzedać i kupić na ulicy. „Nie ma gwarancji, że te antybiotyki nadają się do użytku ani że przeznaczone są na chorobę, na którą kupujący cierpi. Działania niepożądane mogą być katastrofalne” –- wyrokuje Lachlan MacIver, asystent medyczny w zespole chorób zakaźnych, odpowiedzi epidemiologicznej i oporności na leki przeciwdrobnoustrojowe Kampanii na rzecz Dostępu do Leków prowadzonej przez zespół roboczy MSF w Genewie. Kontrola jest tam niewystarczająca i każdy może sprzedawać i kupować to, na co ma ochotę. W prowadzonych badaniach MSF dają świadectwo tego, jak opinia publiczna mało wie o roli antybiotyków. Wielu pacjentów myśli, że są to jedyne skuteczne leki i wymaga od lekarzy przepisywania ich na choroby niezakaźnie albo wirusowe, na które antybiotyki nie działają.

Lekarze bez Granic stawiają na inne rozwiązania. Przede wszystkim na stworzenie sieci laboratoriów, większą ostrożność w stosowaniu antybiotyków, szkolenie personelu sanitarnego, a także utrzymywanie stałego kontaktu z lokalnymi wspólnotami. „Należy koniecznie wzmocnić działania edukacyjne. Jesteśmy odpowiedzialni za podjęcie próby wdrożenia środków mających na celu zwiększenie świadomości personelu opieki zdrowotnej i rządowych organów regulacyjnych, a także zapewnienie, że wszystkie cenne zasoby będą odpowiednio stosowane” – podkreśla doktor MacIver.

Jeden z punktów analiz prowadzonych przez MSFw Nigerii zawiera stwierdzenie, że aż 32% zakażeń ran operacyjnych wywołały oporne bakterie. Z tego powodu społeczność naukowa angażuje się w kampanie prewencyjne i kontrole zakażeń. Wdrażając tego typu środki, udałoby się z pewnością zapobiec śmierci czworga noworodków, które przyszły na świat w roku 2017 w obleganym szpitalu położniczym w Bangi, stolicy Republiki Środkowoafrykańskiej. To tragiczne wydarzenie było wynikiem ogniska sepsy noworodków, która szerzyła się w kraju. Pomimo podjęcia natychmiastowej odpowiedzi i prośby o niezwłoczną wysyłkę najsilniejszych antybiotyków, które w kraju nie były dostępne, dla tych dzieci było już za późno. Według MSF krytyczną kwestią jest ograniczenie odsetka zakażeń w szpitalach i poprawa warunków w miejscach pracy lekarzy pod względem sprzątania i dezynfekcji, ponieważ przy niespełnianiu koniecznych wymogów nie ma sensu finansowania ośrodków, które sprzyjają propagacji opornych bakterii.

Globalny problem

Doktor Sprenger, dyrektor Sekretariatu ds. Oporności na Środki Przeciwdrobnoustrojowe Światowej Organizacji Zdrowia (WHO), wyjaśnia, że „aktualnie prowadzone są badania potwierdzające, w jaki sposób najczęstsze i najgroźniejsze infekcje są oporne na leki. Najbardziej jednak martwi fakt, że te patogeny nie znają granic”. Również w krajach świata zachodniego w zatrważającym tempie rośnie oporność bakterii, co czyni z niej problem globalny. Wprawdzie w przypadku tych krajów stawia się przede wszystkim na ograniczenie lub unikanie nadużywania antybiotyków, w przeciwieństwie do krajów rozwijających się, w których system opieki zdrowotnej jest bardzo słaby i brakuje dostępu do podstawowych lekarstw. Tam personel opieki zdrowotnej ma podwójny problem, bo wraz ze wzrostem zjawiska oporności na antybiotyki tysiące osób cierpią z powodu braku dostępu do nich.

Oporność bakteryjna w krajach rozwijających się tworzy dwumian, który bardzo trudno kontrolować. Z jednej strony wymaga utrzymywania dostępu do niezbędnych antybiotyków ratujących życie, z drugiej zaś ich umiejętnego stosowania. Z taką oto sytuacją aktualnie musi się mierzyć światowy system opieki zdrowotnej. Dlatego MSF w swojej kampanii na rzecz dostępu do lekarstw podkreślają, jak istotną sprawą jest uchwalanie i poprawianie przepisów tak na poziomie globalnym, jaki i państwowym. „Oporność na antybiotyki jest już jednym ze zjawisk budzących największy niepokój pod względem śmiertelności osób nim dotkniętych. Musimy ponownie przemyśleć naszą strategię kampanii na rzecz dostępu i znowu ją opracować, aby poprawić politykę systemową. Problem jest złożony” – twierdzi dr MacIver.

Poza polityką regulującą i ustanawiającą większą kontrolę nad prawidłowym stosowaniem leków, zarówno u ludzi, jak i w rolnictwie u zwierząt hodowlanych, dąży się do tego, aby przepisy zapewniały opracowanie nowych leków i dostarczanie ich do wszystkich krajów. Jednym z kluczowych elementów są koncerny farmaceutyczne, które wycofują się z rynku badań naukowych i opracowywania nowych i skuteczniejszych antybiotyków, ponieważ nie widzą w tym wystarczających zachęt ekonomicznych. „Istnieją leki, które są z natury tanie i stosowane przez krótki czas. Dla odmiany przemysł farmaceutyczny bardziej interesuje się opracowywaniem drogich leków, wymagających długotrwałego przyjmowania, nawet przez całe życie. To przynosi większe zyski” – twierdzi MacIver.

Rządy wielu państw są coraz bardziej świadome tego złożonego problemu, ale – jak twierdzi dr Jiménez, internistka MSF – „choć wiele rządów chce wdrożyć ogólnoświatowe środki, jak te proponowane przez WHO, to wielokrotnie nie ma takiej zdolności sprawczej ani środków do ich wdrożenia”. Zrozumienie i współpraca pomiędzy światowymi i państwowymi organami powinny być na najwyższym poziomie, ponieważ bez współpracy i działań organizmów państwowych i lokalnych kontrola zjawiska oporności bakteryjnej nie będzie możliwa.

tekst: Marina Gascón Martínez De Quel   

tłumaczenie: Aleksandra Rutyna